STOPKA KRÓLOWEJ JADWIGI

W narożniku kaplicy N.M.P. Piaskowej znajduje się wmurowany kamień, chroniony gęstą kratką z metalu. Tą stopkę znają wszyscy mieszkańcy Krakowa, podobnie jak legendę związaną z jej powstaniem. Wszak jest to wyraz uznania i pamięci dla szlachetnej fundatorki, królowej Jadwigi.

Legendę powtarzać trzeba, nie znaczy to wszakże, iż nie wolno wniknąć w głębszy kontekst kulturowego zjawiska. Stopki ! Zna je kultura chrześcijańska od dawna. Najstarszy zabytek, stopy Chrystusa, pochodzący z kościoła Quo vadis Domine w Rzymie, obecnie oglądać można w ołtarzu rzymskiego kościoła św. Sebastiana. Tego rodzaju znaki z odciskami śladów stóp ludzkich spotyka się na wschodzie w świątyniach indyjskich, jako ślady stóp Buddy – zauważył W. Demetrykiewicz. Tego rodzaju zabyki uważano w starożytności za znaki granic. Postawienie stopy było symbolicznym przejęciem panowania nad danym terytorium. W czasach nowożytnych znane są przykłady wmurowywania stopek nie tylko jako symboli religijnych. Królowa Bona Sforza opuszczając rodzinne Bari i udając się do Polski, pozostawiła w porcie stopkę do wmurowania. Istotnie, po latach jej stopa z powrotem tutaj stanęła.

W Rzeczypospolitej, ciekawy zabytek tego rodzaju, o charakterze religijnym, spotykamy w dominikańskim kościele w Poczajowie na Wołyniu. W ścianę kościoła, w XVII w. wmurowano stopkę „Matki Boskiej”. Kaplica cudownego obrazu przy kościele w Myślenicach otrzymała w XVII w., aż dwie stopki (jedną drewnianą we wnętrzu, drugą kamienną na zewnątrz budynku). Obydwie stopki, dzisiaj zapomniane, uchodziły jako ślady Najświętszej Maryi Panny, a ideowy cel ich obecności w tym miejscu głosi napis : „Chwyćmy się śladów Maryey grzesznicy”.

Śledząc losy stopki królowej Jadwigi przy kościele OO. Karmelitów w Krakowie, trzeba sięgnąć do dzieła Pruszcza, wymieniającego wszelkie obiekty kultu, relikwie i osobliwości religijne w Krakowie. Ani słowa tam o tej stopce. Pierwsza konkretna wzmianka znajduje się w listach Johanna Friedricha Zollnera z końca XVIII w. Warto przytoczyć cały fragment. Mowa o kościele OO. Karmelitów : „..w jednym z filarów na zewnątrz kościoła wmurowany jest kamień, na który zstąpiła Maria. Jej mała, delikatna stopka jest zaznaczona lekkim obrysem. Nie pytając o to, czy ten kamień był kiedyś miękki albo czy stopa Najświętszej Panny oddziałala na niego jak dłuto, ludzie czują się szczęśliwi, gdy w dniach pielgrzymki uda się im ten kamień ucałować, a czynią to z tak wielką miłością, że śladów tej stopki nie można już prawie rozpoznać”.

Legenda o stopce, jako śladzie pozostawionym przez królową Jadwigę została opublikowana dopiero w 1855 r. przez Józefa Mączyńskiego. Przekaz młodej tradycji głosił, z dużym prawdopodobieństwem zresztą, że królowa Jadwiga często przybywała na Piasek, dozorując wznoszenie kościoła. „W dniu jednym takiego dozoru, zwalawszy sobie trzewik wapnem, sparła nogę na leżącym kamieniu, a gdy jeden z kamieniarzy oczyszczał jej trzewik, ona z tą dobrocią co to ośmiela i poufali, wdała się z nim w rozmowę i w niej dowiedziała się, że pomimo najusilniejszej pracy, nie zarobi tyle ile mu potrzeba na utrzymanie” rodziny. Przejęta królowa, ofiarowuje życzliwemu biedakowi kosztowny pierścien, prosząc o gorliwość w pracy i modlitwę. Gdy królowa Jadwiga odeszła kamieniarz odmówił za Nią modlitwę. Chwilę później spostrzegł ślad Jej stopy oznaczony wapnem na kamieniu. Wpadł na pomysł wykucia w kamieniu stopy Łaskawej Królowej.

Dziewiętnastowieczny opis stopki potwierdza duży kult w tym miejscu, podaje fakt zabezpieczenia obiektu przez OO. Karmelitów, podczas potopu szwedzkiego. Ileż tkliwości i poetyckiego wdzięku w tej sentymentalnej opowieści, pilnie głoszonej w dobie niewoli narodowej.

Mniej znana była opinia z tamtego czasu, Władysława Łuszczkiewicza, zasłużonego badacza zabytków przeszłości. Uczony ten stopkę karmelitańską w Krakowie, datował na XVII w. i powiązał ideowo ze stopką myślenicką, twierdząc „..tak jedna, jak druga stopka są stopkami Matki Boskiej, pomieszczonymi dla całowania przez pobożnych przechodniów, podanie zaś o królowej Jadwidze jest poetycznym wymysłem bliższych nam czasów, równie jak wykucie daty 1394”. Nie dość na tym, gdyż drugi zasłużony poszukiwacz okruchów prawdy z przeszłości, zdekonspirował jednego „starożytnika”, który dla utwierdzenia autentyczności podania o pozostawieniu śladu stopy przez królową Jadwigę „..ostrym żelazem wyrył rok 139.”. Dalej Ambroży Grabowski powiada :”..wcale inna pomiędzy prostactwem naszym utrzymuje się tradycja, która mniema, że jest cudownego pochodzenia, a mianowicie, że gdy prowadzoną była budowa kościoła, Najświętsza Panna objawiła się na miejscu, chcąc się postępowi roboty przypatrzeć, i wtedy to chcąc wrócić do nieba, wstąpiła na kamień, w którym został ślad jej nóżki…”. Grabowski ocalił nawet dane personalne autora mistyfikacji i tej nowej wersji tradycji. Nie da się wykluczyć, że OO. Karmelici wmurowali w XVII w. kamień ze stopką, pochodzący ze starszej części kościoła, tak jak to zrobili OO. Dominikanie w Poczajowie. Zaznaczyć przy tym jeszcze wypada, że stopka „Matki Boskiej” z Myślenic jest rytem kształtu stopy, zaś bł. Jadwigi, powstała jako rzeźbione wgłębienie imitujące odcisk.

Zdaniem Michała Rożka : „Tak naprawdę stopka królowej Jadwigi jest pradawnym kamieniem ofiarnym z czasów pogańskich misteriów. Otóż wszystkie podania o kamieniach z wgłębieniami w kształcie stopek czy miseczek łączy się z pogańskim kultem kamieni, tak silnym, że po przyjęciu chrześcijaństwa Kościół musiał wprowadzić go do legend o świętych lub Matce Boskiej”.

Dwie tradycje chrześcijańskie splotły się więc wokół jednej stopki. Niezaprzeczalnie, stopka krakowska pozostaje dzisiaj pełnym uroku wyrazem czci dla wyniesionej na ołtarze Królowej.