EPITAFIA

Liczne tablice epitafijne upamiętniają wielu zmarłych. Dostrzegamy je w różnych eksponowanych i ustronnych częściach kościoła. Są skromniutkie tabliczki kamienne z lakonicznym słowem prośby o modlitwę, ale bywają także wielkie prostokąty kamienne z wyraźnymi inskrypcjami głoszącymi ziemską chwałę zmarłych.

Artystycznie najokazalej przedstawia się romantyczny pomnik Marii z Trzebińskich Sołtykowej, małżonki Władysława, przedwcześnie zgasłej w 1818 r. Pomnik ten znajduje się w prawej nawie, tuż przy chórze. Artysta zaimprowizował skałę, na której ustawił prostą trumnę, pod pochyloną wierzbą płaczącą. W kompozycji przewidział dwie postacie, jedną unoszącą się ku niebu w świetle (stiukowych) promieni, drugą ziemską zatopioną w bólu po stracie bliskiej osoby.

Od strony zewnętrznej na fasadzie kościoła wmurowane są epitafia, pochodzące ze zburzonego kościoła Wszystkich Świętych. Dziekan tego kościoła, Wojciech Kownacki zmarły w 1622 r., uwieczniony jest tablicą, którą oglądamy nieopodal głównego wejścia, a ufundował ją doktor praw Grzegorz Kownacki w 1646 r. Niegdyś epitafium zaopatrzone było w malowany portret zmarłego. Druga tablica przy wejściu czci pamięć ks. Tomasza Swinarskiego kanonika wieluńskiego, pochowanego w 1648 r. Inne epitafium z czarnego i czerwonego marmuru poświęcone jest pamięci ks. Stanisława Czaplica (herbu Kierdeje), profesora Akademii Krakowskiej i kanonika kościoła św. Szczepana. Młodsza jest tablica (z 1785 r.) notariusza apostolskiego i sędziego konsystorza krakowskiego, ks. Zygmunta Kaszewicza.

W kaplicy Matki Bożej zbudowano epitafium Konstancji z Prosna Wysomirskiej, miecznikowej ziemi nurskiej, żyjącej do 1676 r. Na jednym z epitafiów tej kaplicy czytamy :”Czarny ten kamień smutną oznacza Pamiątkę Jozefata z Reklau Reklewskiego i Maryanny z Kalinowskich Małżonków Syna. Umarł d. 27 Stycznia Roku 1811. Wieku swego Lat 7″. Obok znajdujemy trochę młodszą tablicę Józefa Mateckiego kupca i obywatela miasta – do 1820 r. Oddzielnie figuruje kamień na cześć profesora U.J. Maksymiliana Zatorskiego (1835 – 1886) rodem z Sambora, krewnego jednego z przorów krakowskich. Jest pośród epitafijnych tablic przypomniana osoba O. Teodozjusza Franciszka Ksawerego (1799 – 1870) prowincjała i przeora Karmelitów. Jedna malutka tabliczka u wejścia do kaplicy jest prośbą „..nędznego grzesznika..” o modlitwę.

Epitafium z pogranicza nawy i prezbiterium, ma dość ozdobny, malowany portret Stanisława Sas Wołoszyńskiego, długim napisem na cześć „..dobrze zasłużonego około podniesienia przemysłu ojczystego..” (tytoń).

Jeszcze warto zaglądnąć do prezbiterium, by oprócz wytwornych dzieł snycerskich wczytać się w martwe inskrypcje tablic, przypominające żywych sprzed lat. Oto po prawej – barokowe epitafium z 1708 r. , w obramieniu z wolut wyróżnia Jana Barana, działającego niegdyś w Bractwie Szkaplerza Św. Tablica sygnowana przez rzeźbiarza Antoniego Galli pomieściła nazwisko Wojciecha Kwiecińskiego i ks. Piotra Kwiecińskiego proboszcza w Zielonkach.. Natomiast w sąsiedztwie Agnieszka z Sobierajskich wmurować kazała (w 1866 r.) epitafium mężowi swemu Franciszkowi Stoczyńskiemu, prosząc słowami inskrypcji : „Łaskawy czytelniku uznaj strate moje”.